Zalane przepławki (majowe wezbranie na Ropie)

W czasie wizyty 25 maja w Ropicy Polskiej, gdzie działa już prawie ukończona przepławka stan wody w rzece Ropie był wciąż podwyższony. Na znajdującym się wodowskazie powyżej tego miejsca w miejscowości Ropa stan wody wynosił 210 cm, czyli był o prawie półtora metra niższy od kulminacji, która wystąpiła dwa dni wcześniej. Urządzenie placu budowy, czyli kontenery i maszyny zostały wcześniej wycofane poza zasięg przewidywanego zalewu i nie uległy podtopieniu.

Widok na przepławkę od strony jazu

Woda w rzece na odcinku przepławki układała się w miarę równo – widać było, jak wytraca energię na dziesiątkach wielkich głazów, które składają się na rygle i bystrze. Stąd silna turbulencja i malownicze spienienie wody na powierzchni.

Poniżej przepławki woda się uspokajała i wyrównywała – widać to wyraźnie na zdjęciu zrobionym ze znajdującej się poniżej bystrza kładki dla pieszych.

Widok na przepławkę od dołu z kładki dla pieszych

Nie widać było żadnych uszkodzeń spowodowanych tą wodą, poza jednym wyrwanym głazem z niedokończonego jeszcze umocnienia prawego brzegu, który woda postawiła na sztorc.

Niewielkie uszkodzenie umocnienia brzegowego

W najbliższym czasie planowane jest spotkanie zleceniodawcy z wykonawcami i nadzorem przyrodniczym na temat skuteczności przepławki. Podstawą dyskusji będą wyniki pomiarów prędkości wody przeprowadzone w ostatnich tygodniach w różnych miejscach przepławki. W razie stwierdzenia przekroczeń dopuszczalnych prędkości podjęte zostaną decyzje dotyczące niezbędnej korekty prac.

Poniżej Ropicy Polskiej fala wezbraniowa przeszła przez modernizowany jaz w Gorlicach. Na czas wezbrania usunięta została tymczasowa droga dojazdowa do placu budowy i znajdujący się pod nią przepust rurowy. Jaz, w którym niedawno wycięto zęby, radził sobie doskonale z podwyższoną wodą.

Widok na wlot do przepławki budowanej w Gorlicach

Wycięto zęby jazowi w Gorlicach

Modernizacja przepławki dla ryb w Gorlicach
rzeka Ropa km 32+300

Stopień w Gorlicach został zbudowany dla utrzymania stałego piętrzenia na ujęciu wody przeznaczonej dla celów przemysłowych. Jaz składał się z sekcji z filarami umożliwiającymi regulację zasuw, przepławki dla ryb zlokalizowanej w środkowej części obiektu i przelewu stałego. Pomimo zbudowanej przepławki stanowił on barierę nie do pokonania dla ryb.

Widok na jaz i przepławkę przed renowacją

Modernizacja stopnia zakłada likwidację starej przepławki oraz budowę nowej w części z przelewem stałym. Nowa przepławka będzie oddzielona murem oporowym od części koryta pracującej dla ujęcia wody. By, w czasie modernizacji, nie powodować mącenia wody (zgodnie z zaleceniami Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska) założono, że prace budowlane będą realizowane „na sucho”, co wymagało wydzielenia części koryta rzeki i osuszenia go.

Droga dojazdowa i wydzielony obszar budowy przepławki

Od początku roku zrealizowano wiele elementów inwestycji: przygotowano drogę dojazdową do placu budowy (nasyp i przepust rurowy – na ilustracji powyżej na zdjęciu lewym, po lewej stronie), zasypano starą przepławkę kamieniem łamanym i wykonano mur oporowy.

Budowa muru oporowego oddzielającego przepławkę od reszty koryta

W tym miesiącu (maj 2019) wycięte zostały również „zęby” w stałej części jazu, co będzie chroniło konstrukcję przepławki przed lodem. Wycięte „szczerby” zlokalizowane są na poziomie wlotu do przepławki od strony wody górnej i na poziomie dna pierwszej komory przepławki.

„Zęby” wycięte w stałej części jazu

Sezonowym problemem na budowie jest konieczność likwidowania w czasie wezbrań, które o tej porze roku występują dość często, drogi dojazdowej i przepustu rurowego. Poza tymi utrudnieniami nie wystąpiły dotąd inne problemy, które mogłyby opóźniać realizację tej inwestycji.

Fotografie: Piotr Sobieszczyk, Karol Ciężak, Małgorzata Siudak

Pierwsze testy na budowie w Ropicy Polskiej

Trwają prace przy modernizacji bariery migracyjnej na Ropie w Ropicy Polskiej (km 39+400). Bariera składająca się z dwóch stopni oraz gurtu dennego jest zastępowana przepławką w formie kamiennego bystrza.

Od listopada 2018 trwa układanie przepławki z przygotowanych bloków skalnych. Prace prowadzone są „na sucho” pod osłoną ścianki szczelnej odgradzającej obszar prac od koryta, którym obecnie płynie woda.

Układanie głazów (fot. M. Siudak)

Procedura prac w tym przypadku polega na układaniu głazów etapami. Po ułożeniu fragmentu bystrza – długości około 30 metrów, sprawdza się jak ten fragment działa po wpuszczeniu do niego wody. Jeden z takich testów przeprowadzono pod koniec lutego. Uczestniczyli w nim przedstawiciele inwestora, wykonawcy, projektanta i nadzoru przyrodniczego.

Red.: Jaki jest cel dzisiejszego testu? (pytanie skierowane do Piotra Sobieszczyka – kierownika projektu)

Piotr Sobieszczyk: Nie da się idealnie zaprojektować takiego urządzenia, bo nie da się narysować dokładnie kamieni, które mają być ułożone, nie da się też dokładnie przewidzieć jak zadziała całość. Dlatego na etapie wykonania takiego bystrza dokonujemy korekt. Robimy to na podstawie porównania projektowanych parametrów przepływu z rzeczywistymi pomiarami. Głównie chodzi o prędkość wody – jeśli gdzieś przekroczone zostaną parametry graniczne, to ryby przez takie szczeliny nie przepłyną.

Red.: I jak to wypadło dzisiaj?

P.S.: Zmierzone dzisiaj prędkości są dobre, ale to były wstępne badania. Gdybyśmy chcieli to zrobić dokładnie, to trzeba by poświęcić kilka godzin na tzw. mapowanie. To oznacza wykonanie kilku przekrojów poprzecznych i pomiary prędkości w każdej szczelinie przekroju na kilku poziomach głębokości wody. Dzisiaj mierzyłem tę prędkość w kilkunastu szczelinach na głębokości 0,6 m od powierzchni tam, gdzie ta prędkość teoretycznie powinna być największa.

Red.: To wystarczy, żeby sprawdzić czy wszystko jest dobrze zrobione?

P.S.: Takie próby, jak dzisiejsza pozwalają nam dokonać na bieżąco korekty wykonania budowli – w efekcie uniknąć dodatkowych kosztów związanych z ewentualną przebudową później, co może być daleko trudniejsze. Po zakończeniu budowy i tak zostanie przeprowadzona ocena hydrologiczna przepławki, ale korekty w trakcie oszczędzają czas i środki.

Widok stopnia w Ropicy Polskiej w trakcie modernizacji (28.03.2019) – fot. arch. Zakład Badań Ekologicznych